Gospodarka bazująca na totalnym zadłużeniu społeczeństwa to fakt. Dług steruje podstawowymi funkcjami życiowymi, a w warunkach zamknięcia gospodarczego daje jedyną możliwość utrzymania. Banki centralne od lat, właściwie osiemdziesiątych zdobywają coraz mocniejszą pozycję, jeżeli chodzi o kreację pustego pieniądza, długu publicznego, długu narodowego w praktyce niemożliwego do spłaty. Jakie konsekwencje dla sektora kredytów gotówkowych, banków detalicznych mogą przynieść działania banków centralnych notowane nie tylko w kryzysie aktualnym, ale również we wcześniejszych latach?

Jak działa bank centralny w obliczu dużego kryzysu? Ultra niskie stopy procentowe

Bank centralny wprowadza na rynek różne rodzaje pieniądza, w tym pieniądz o wartości zero najtańszy dla korporacji, a prowadzący jednocześnie do ubożenia społeczeństwa. Dlaczego? Bank centralny naturalnie wygrywa z inflacją, bo wprowadza pierwszy pieniądz na rynek, dzięki temu skupuje aktywa, chociażby spółek zbyt dużych by upaść. Takie pojęcie narodziło się w latach 2007-2009, a dzisiaj wraca z mocnym akcentem w zamkniętych gospodarkach (skala międzynarodowa). Dodruk pieniądza zwiększył się w sposób drastyczny, niekorzystny dla społeczeństwa, jednak w pewnym stopniu z zaletami dla kredytobiorców obsługujących kredyty gotówkowe. Dlaczego? Można powiedzieć, że kończy się era oszczędzania, a zaczyna era możliwie najszybszego kredytowania potrzeb. Tam, gdzie pieniądz staje się coraz słabszy, tańszy opłaca się możliwie najszybciej kredytować potrzeby i spłacać zadłużenie nowym zadłużeniem, bez żadnych sentymentów.

Życie na kredyt nową inwestycją

Takie działania pokazuje jasno struktura funkcjonowania rynku pracownika w Stanach Zjednoczonych, ale też coraz bardziej w Polsce, gdzie wiele osób uzależnia się całkowicie od umów cywilnoprawnych, w których nie występuje żadna ochrona, urlop, ani lojalność pracodawcy w stosunku do zatrudnionych. Banki centralne zastępują już stopniowo cały sektor bankowości detalicznej. Otrzymują nowe przywileje w kreacji pieniądza i w skupie aktywów. Paradoksalnie przez takie działania rosną giełdy, wybrane aktywa spółek mało konkurencyjnych, o niskiej produkcyjności, jednak po prostu dużych, z pewną historią, powiązaniami politycznymi. Pompowanie pieniędzy niszczy również rynek obligacji, co widać wyraźnie we wszystkich statystykach. Jedyne obligacje, które jeszcze wypłacają jakiekolwiek zyski to obligacje amerykańskie, ale do czasu. Nawet obligacje niemieckie notują ujemny wynik, więc zupełnie nie zabezpieczają inwestorów przed inflacją. Robi to już czysty, łatwo dostępny kredyt gotówkowy.

Niskie stopy procentowe to już standard rynkowy, także w dłuższym horyzoncie

Utrzymywanie bardzo niskich stóp procentowych to polityka pewna przez kolejne lata, co zostało tez potwierdzone w Polsce na ostatnim zebraniu Rady Polityki Pieniężnej. Ze stanu na lipiec 2020 wiadomo, że stóp procentowych RPP nie podniesie przynajmniej do 2022 roku, a prawdopodobnie znacznie dłużej. Gospodarki po ostatnim kryzysie wracały do normy przez 3 (Niemcy) do 10 lat (Hiszpania, Włochy). Grecja dalej nie wróciła do stanu sprzed 2007 roku. Z aktualnego kryzysu gospodarczego gospodarki nie wyjdą prawdopodobnie przez kolejną dekadę, niezależnie od podejmowanych działań ratunkowych. Czy uważasz, ze utrzymywanie ultra niskich stóp procentowych, a także zadłużenie krótkoterminowe, konsumpcyjne to dobre rozwiązania na czas kryzysu gospodarczego, w którym obrywa się zarówno stronie podażowej, jak i popytowej?